menu

Znienacek czyli czego nie robić kobiecie

21.07.2017, godz. 02:00
Znienacek, czyli czego nie robić kobiecie
foto: EAST NEWS

Podczas wakacji chętnie pozbywamy się zahamowań i robimy rzeczy, o jakich wcześniej co najwyżej fantazjowaliśmy. Dziki, spontaniczny seks na łonie natury? Jasne, tu i teraz! Tylko że najpierw warto się upewnić, czy naprawdę chcemy tego oboje i czy nic nam nie zagraża.

Bo naoglądali się pornografii

Spontaniczność w seksie, zdaniem malarki i pisarki, Hanny Bakuły, współautorki książki "Seks, teoria i praktyka", napisanej wraz z seksuologiem prof. Zbigniewem Izdebskim, może być fajną sprawą. Tylko że są sytuacje i miejsca, w których takimi raczej nie będą. I nieudany seks często jest skutkiem tego, że facet naoglądał się pornograficznych filmów, a potem chciałby to wszystko, co zobaczył w kilku filmach, zrobić natychmiast, np. gdy ona wyszykowała się na przyjęcie. Podrze jej bieliznę, zrujnuje fryzurę prosto od fryzjera, zniszczy makijaż. Albo rzuca na dywan twarzą do podłogi, bo uważa, że tak będzie ekscytująco.

Takie właśnie sytuacje Hanna Bakuła nazywa "znienackami".

Z fantazją, ale i wyczuciem

- A jednak wiele kobiet oczekuje od partnera większej spontaniczności, one chcą być zaskakiwane, wiele z nich może chciałoby, żeby je rzucać na dywan, wiązać, drzeć na nich bieliznę, dawać im klapsy - uważa prof. Zbigniew Izdebski. - Kobiety mają coraz śmielsze fantazje i coraz śmielej poczynają sobie w realu. Zresztą, w ogóle z fantazją seksualną Polaków nie jest źle. Może nie jest to jeszcze fantazja ułańska, ale już blisko. Oczywiście zawsze trzeba mieć na uwadze okoliczności.

Z badań prof. Izdebskiego wynika, że choć nadal najczęściej kochamy się we własnym domu, to coraz chętniej robimy to na łonie natury (i to nie tylko podczas wakacji!), w samochodzie, w hotelu, w toalecie w miejscu publicznym, w pociągu, autobusie, tramwaju, w kinie, teatrze, w windzie, w kawiarni. A także - w pracy. Pewnie dlatego w niektórych korporacjach w umowie o pracę jest aneks, że seks w pracy jest zabroniony.

Język w uchu nie kręci

Nawet kobiety nastawione na spontaniczność bez granic pewnych zachowań i sytuacji raczej nie zaakceptują. A to m.in.:

- Sięganie między jej uda, gdy ona np. odcedza makaron;

- Obślinianie całej twarzy podczas pocałunku;

- Wpychanie do ucha języka (co może nawet zakończyć się stanem zapalnym lub uszkodzeniem słuchu);

- "Niespodzianka" od tyłu - wkładanie penisa analnie "przez przypadek";

- Ssanie sutków tak, jakby robiło to głodne niemowlę;

- Robienie na szyi "malinek";

- Szarpanie łechtaczki w przekonaniu, że im mocniej, tym przyjemniej;

- Wkładanie penisa, gdy ona nie jest jeszcze odpowiednio wilgotna;

- Popychanie jej głowy w dół, by go wzięła do ust;

- Zmuszanie do połykania spermy;

- Pytanie, czy było jej dobrze (zamiast np. Czy wolałaś, jak robiłem X czy Y).

Ulegając spontaniczności, patrz na okoliczności

Zanim zaczniecie, sprawdźcie, czy nie ryzykujecie mandatu za "nieobyczajne zachowanie", czy przyjemności nie zakłócą wam mrówki lub inne żyjątka, czy, jeśli kochacie się w pozycji polinezyjskiej, nie zaleje was zbyt wysoka fala, czy konar, na którym to robicie, nagle się nie zarwie. I jeśli nic wam nie zagraża, idźcie na całość!

ZOBACZ: Toxic Fucker: Uwielbiam seks i tyle! [ZDJĘCIA]

autor: Bożena Stasiak zobacz inne artykuły tego autora
WIĘCEJ SEKSU