menu

Tomasz Walczak: Życie stało się lepsze, życie stało się weselsze?

12.08.2017, godz. 02:00
Tomasz Walczak
Tomasz Walczak foto: Super Express

Rządowe media regularnie atakują nas sukcesami "dobrej zmiany". Przekonują, że za rządów PiS nasz kraj rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej. Za poprzedników była mizeria, "wygaszenie Polski" i jej rozkradanie, a teraz bezrobocie prawie nie istnieje, PKB niespotykane, pensje rosną i wszyscy są szczęśliwi jak nigdy dotąd.

Aż chciałoby się zacytować klasyka propagandy sukcesu, że "życie stało się lepsze, życie stało się weselsze". Czy rzeczywiście?

Kiedy już człowiek jest gotowy uwierzyć, że dzięki PiS przestał nagle żyć w kraju wiecznego jutra, ale zaczął w najlepszym z możliwych światów, gdzie władza dba o społeczeństwo, kierując się jego interesami, przychodzi jednak otrzeźwienie. Najpierw okazuje się, że prezydent podpisuje przepchaną przez PiS ustawę o Krajowym Zasobie Nieruchomości, która w opinii rządu jest kluczowym prawem, które pozwoli ruszyć programowi Mieszkanie plus z kopyta. Problem jednak jest taki, że ta kochająca lud ekipa rządowa zapisała w ustawie eksmisję na bruk lokatorów budowanych przez państwo bloków bez wyroku sądowego. Tym samym PiS śmiało mógłby zostać jednym ze szwarccharakterów z powieści Charlesa Dickensa, a nie współczesną wersją biblijnego dobrego Samarytanina.

Teraz czytam, że w poznańskiej fabryce Volkswagena zwolniono pracownika, który chciał założyć związek zawodowy, by chronić interesy załogi. To o tyle ciekawe, że największy niemiecki koncern motoryzacyjny w swojej ojczyźnie związkowców traktuje bardzo poważnie i nigdy nie zdecydowałby się z nimi zadrzeć. W Polsce jednak państwo jest na tyle słabe, że nie potrafi wyegzekwować od niemieckiego giganta przestrzegania konstytucji, która gwarantuje wolność zrzeszania się w związki zawodowe. Nie jest to jakaś szczególna nowość, bo w zagranicznych firmach (i nie tylko) praktyka zwalniania ludzi, którzy chcą założyć związek zawodowy, od dawna była nagminna. Ale "imposybilizm" państwa miał się skończyć wraz z dojściem PiS do władzy. Przykład z Volkswagenem pokazuje, że pod tym względem rządy "dobrej zmiany" niewiele różnią się od rządów poprzedników.

Ekipa PiS nadal nie potrafi egzekwować praw chroniących obywateli, a do tego jeszcze przyjmuje przepisy, które w obywateli uderzają. Ot, taki to najbardziej prospołeczny rząd w historii III RP.

Zobacz: TOMASZ WALCZAK VIDEOBLOG: Antoni Macierewicz kontra Andrzej Duda

Przeczytaj też: Prof. Piotr Wawrzyk: Komisja Europejska chce obalić polski rząd

Polecamy: Sławomir Jastrzębowski: Tej opozycji to chyba trzeba zacząć doradzać

autor: Tomaz Walczak zobacz inne artykuły tego autora
dziennikarz działu Opinie "Super Expreu" zobacz inne artykuły tego autora
WIĘCEJ WIADOMOŚCI