menu

Brat Ewy Tylman ocenia hejterów: nie mam złudzeń, co do tego...

20.06.2016, godz. 09:08
ewa-tylman
foto: Archiwum

Brat zaginionej Ewy Tylman na Facebooku odniósł się do fali hejtu, którą zalewają jego rodzinę internauci. - Niektórzy bardziej niż na pomocy skupiają się na moim życiu prywatnym i pyskują dość obelżywie - pisze na profilu Piotr Tylman. Mężczyzna dodał, że dla takich osób nie ma miejsca w grupie, która powstała, aby pomóc odnaleźć jego siostrę.

Piotr Tylman na Facebooku skomentował zachowanie niektórych osób, które udzielają się w grupie poświęconej poszukiwaniom jego siostry. Uważa, ze niektórzy z nich zamiast chęci pomocy niepotrzebnie krytykują jego życie prywatne i nie ma złudzeń co do tego, że dla takich osób nie ma miejsca w tej grupie. - Nie szanują tego, że nie mam czasy na własne życie i tym bardziej chęci odpowiedzi na ich pytania. Nie ma tu dla nich miejsca - podkreśla w swoim wpisie brat zaginionej kobiety.

Ewa Tylman zaginęła w nocy z 22 na 23 listopada. Wyszła wtedy z imprezy firmowej ze swoim kolegą z pracy Adamem Z.. Miała wracać taksówką do domu. Jednak kamery monitoringu zarejestrowały jak szła ze swoim znajomym przez Poznań w kierunku mostu Rocha. Policja bezskutecznie przeszukała dno Warty - do tej pory nie znaleziono ciała. Przeanalizowano szereg nagrań z monitoringu i przesłuchano świadków.

Zobacz: Zaginięcie Ewy Tylman. Zaskakujące słowa obrońcy Adama Z.!

Źródło: TVN 24
WIĘCEJ WIADOMOŚCI